Niedziela 3 lipca CARS & COFFEE i SHOWROOM EXTRA OPEN od 12:00 do 16:00 - lipiec i sierpień OPEN jak zwykle


Ernest Praag

Nazywam się Ernest Praag, właściciel i dyrektor E&R Classics. Po studiach na HEAO w Bredzie rozpocząłem pracę jako kierownik marketingu w firmie wysyłkowej. Po 10 latach kupiłem udziały w firmie i awansowałem na stanowisko dyrektora generalnego. W 2006 roku zdecydowałem się sprzedać swoje udziały i moje hobby związane z klasycznymi samochodami przekształciłem w swoją pracę.

Rozwój ERClassics na przestrzeni lat
Założyłem ERClassics w 2008 roku, od którego zaczynaliśmy w małym budynku w Kaatsheuvel. W początkowej fazie mieliśmy 3 segmenty: wynajem weselny aut klasycznych, sprzedaż aut klasycznych i związany z nim warsztat samochodów klasycznych. W 2010 roku przenieśliśmy się do Dongen, gdzie ze względu na rozwój przeszliśmy od 1 budynku do 6 budynków. Ze względu na tłumy zdecydowaliśmy się w 2011 roku zaprzestać wynajmu weselnego i całkowicie skupić się na sprzedaży aut klasycznych i naszym warsztacie.

500 klasycznych samochodów i youngtimerów w magazynie
Na początku 2014 roku ta piękna nieruchomość w Waalwijk stała się dostępna i ją kupiłem. Przenieśliśmy wszystko i tutaj piękna klasyka sprawdza się jeszcze lepiej. W międzyczasie mamy 3 budynki w Waalwijk, bo inaczej pojemność jest za mała na ilość samochodów. Obecnie posiadamy na stanie 500 klasycznych samochodów i youngtimerów.

Ron (kierownik warsztatu) i ja pracujemy razem od początku istnienia E&R Classics w 2008 roku. Po tych wszystkich latach wciąż idzie świetnie. Możemy być z tego dumni. Ponadto jestem dumny, że jesteśmy przyjemnym, pracowitym zespołem, który łączy wspólna pasja do klasycznych samochodów.

Mój pierwszy samochód to jasnożółty typ Honda Civic 1st z 1973 roku. Kosztował wtedy 750 guldenów, co teraz jest przeliczane na około 330 euro. Byłem bardzo zadowolony z tego samochodu i dużo nim jeździłem, ale po pewnym czasie zaczął zużywać olej. Nie tylko trochę oleju, ale mniej więcej tyle, ile kiedyś używano do benzyny. Dlatego miałem kanistry z olejem w tylnej części bagażnika, aby uzupełnić go w razie potrzeby. W 2018 r. znalazłem w pełni odrestaurowany egzemplarz w Belgii i dałem mu miłe miejsce w mojej własnej kolekcji.

Mój wymarzony samochód to Bentley Speed ​​Six z 1930 roku
Mój absolutnie wymarzony samochód to Bentley Speed ​​Six z 1930 roku w kolorze British Racing Green. Ponadto myślę też, że Jaguar Zewnętrzny zamek maski typu E z płaską podłogą serii 1 z 1961 r. to fantastycznie piękny klasyk. Lubię Jaguar najlepiej w kolorze brązowoszarym z niebieskim wnętrzem.

Załóżmy, że musisz kogoś podwieźć. Kto by to był i dlaczego?
Jest wiele osób, do których chciałbym podwieźć, do tego musielibyśmy wynająć klasyczny autobus…

Ze względu na moją miłość do muzyki wybrałbym Bruce'a Springsteena. Kiedy miałem 18 lat (dawno temu), moim pierwszym koncertem była trasa Bruce'a Springsteena Tunnel of Love. Do dziś jest to najlepszy koncert, jaki kiedykolwiek przeżyłem. Oprócz bezgranicznej energii i muzycznych właściwości, przez lata coraz bardziej doceniam teksty piosenek (wszystkie napisane przez niego) oraz sposób, w jaki problemy życiowe są interpretowane w muzyce i tekstach.

Ze względu na moje zamiłowanie do sportu wybrałbym (pośmiertnie) Johana Cruijffa. Myślę, że nie wymaga to dalszych wyjaśnień.

Jakie jest twoje najlepsze wspomnienie związane z samochodem?
Kupiłem swój pierwszy klasyczny samochód, gdy miałem 18 lat. Właściwie chciałem kupić Chevroleta Bel Air z 1957 roku, ale jako student nie było mnie na to stać. Kupiłem więc Opla Olympia Rekord P1, który był najbardziej podobny w modelu i było mnie na to stać. Całkowicie odrestaurowałem ten klasyk z pomocą przyjaciela i pojechaliśmy z nim nawet na wakacje do Belgii, Niemiec i Francji. Świetnie się przy tym bawiliśmy, zarówno podczas pracy przy aucie, jak i na wakacjach. Myślałem, że najlepszym szczegółem jest (oryginalna) roleta, którą można podciągnąć przed chłodnicą, pociągając za łańcuch w desce rozdzielczej. Miało to na celu szybsze rozgrzanie silnika Opla zimą.

Co sprawia, że ​​dzień pracy w ERClassics sprawia ci tyle radości?
Kiedy rano otwieram drzwi salonu ERClassics, wita mnie lekki zapach oleju i benzyny. Zapach, który wąchasz jako entuzjasta samochodów. Następnie włączam światło i setki klasycznych samochodów i youngtimerów, każdy ze swoim niezrównanym pięknem w kolorze, chromie, gumie i wzornictwie, błyszczą w moim kierunku. Co za cudowne powitanie każdego dnia. Następnie wypijamy z grupą filiżankę kawy, śmiejemy się z fajnych historyjek, a potem pracujemy nad naszym hobby i dokładamy wszelkich starań, aby zapewnić zadowolonych klientów. Udało mi się zamienić moje hobby w pracę, jakie to piękne!

Oldtimery mają dla mnie szczególne znaczenie
Samochody zabytkowe zawsze miały dla mnie szczególne znaczenie. Nadal cieszę się każdego dnia klasycznym pięknem, które każdy z tych samochodów ma nam do zaoferowania, technologią, z którą są połączone i oczywiście pięknym, niepowtarzalnym dźwiękiem, jaki wytwarzają.

www.ernestpraag.com